Polecane strony:
- docieplenia
- Pralnice
- Odtrucia alkoholowe warszawa
- kwasy omega 3
A A A

Rys. 39. Spód nogi ślimaka Pomatias elegans w czasie ruchu. Przesuwają się kolejno prawa i lewa część nogi. D — długość jednego „kroku"

kurczą się, ona sama zaś zostaje uniesiona w górę i wysunięta do przodu aż do momentu styku z podłożem. Wówczas mięśnie są maksy­malnie rozkurczone, a dotąd nieruchoma połówka nogi kurczy się, odrywa od podłoża i przesuwa do przodu. Ruch taki rzeczywiście nazwać można kroczącym i porównać do mechaniki ruchu człowieka (lub innych dwunożnych organizmów) w czasie powolnego kroku, gdzie również na zmianę nogi są podnoszone i opuszczane. Podobień­stwo jest tu tym większe, że oderwanie od podłoża każdej połówki stopy, gdy zaczyna się skurcz mięśni, zaczyna się w jej odcinku tyl­nym — podobnie jak to jest z pięt4 w stopie ludzkiej. Jest pewne, choć jeszcze nie dokładnie zbadane, że zmiany powierzchni nogi, jej rozszerzanie się podczas przytwierdzania się do podłoża dla stworzenia dobrego punktu oparcia, a także kurczenie się jej i ruch ku przodowi nie odbywa się jedynie za pomocą mięśni — nie bez­pośrednio dzięki nim, lecz dzięki zmianom ciśnienia cieczy wypełnia­jącej liczne zatoki krwionośne nogi. Inaczej tworzą się punkty oparcia u ślimaków takich jak gatunki z rodzaju Helix czy Haliotis. U nich, w chwili rozpoczęcia ruchu na tylnym końcu ciała, prostopadle do jego głównej osi następuje skurcz mięśni tworzący bruzdę.- Ta poprzeczna bruzda, wridoczna na brzusznej stronie nogi jako ciemny pasek, przesuwa się ku przo­dowi, a za nią powstaje następna. Bardzo szybko cała noga jest w po­przeczne, jasne i ciemne paski (rys. 40). Jasne są punktami oporu — mięśnie są tu rozkurczone, a one same przylegają do podłoża. W stosunku do nich (i do podłoża) przesuwają się ku przodowi te części nogi, które są w obrębie ciemnych bruzd — w rejonie kurczą­cych się mięśni. Nie jest zupełnie jasne co stanowi rzeczywisty punkt oparcia tych rozkurczonych partii nogi. Prawdopodobnie pod nimi znajduje się cieńsza warstwa śluzu, co wystarcza do „zakotwicze­ nia się" ich dzięki zwiększonej sile tarcia w stosunku do przesu­wających się do przodu bruzd, „ślizgających się" na grubszej warstwie śluzu. Prędkość ślima­ka przy takim napędzie — któ­ry zresztą jest porównywalny do